Precle i triki

Rozrost internetu sprawił, że ogromna część zabiegów marketingowych zmuszona była przenieść się do wirtualnej rzeczywistości. O ile jednak większość cyfrowych działań posiada swoje odpowiedniki w rzeczywistości lub też po prostu jest rozszerzeniem dostępności medialnej o nową przestrzeń, o tyle istnieje pewien wyjątek – działanie marketingowe, które postrzegane w oderwaniu od internetu pozbawione zostaje sensu i treści.

Tym działaniem jest pozycjonowanie. Techniki i sztuczki mające na celu wywindowanie danej witryny internetowej na pierwsze miejsca wśród wyników wyszukiwania stanowią dużą i prężną branżę, która całość swojego istnienia zawdzięcza internetowi.

Nieodłącznym elementem pozycjonowania są, tak zwane, precle. Krótkie artykuły tematyczne, mające za główne zadanie stworzenie sieci wpisów linkujących konkretny adres webowy. Pisanie precli wydaje się pozornie łatwe, jednak w rzeczywistości potrafi sprawić sporo problemów, szczególnie gdy składnia pożądanych anchorów okazuje się przeczyć regułom języka polskiego. Stworzony przez wyszukiwarki trend wstukiwania jedynie słów kluczowych potrafi przyprawić o ból głowy niejednego pozycjonera. W końcu nie jest rzeczą prostą umieszczenie w tekście takich sekwencji słów jak „działki Gryfino” lub „noclegi góry stołowe” bez naruszania jego logicznej spójności i z zachowaniem wszelkich reguł poprawnej polszczyzny. Oczywiście trafiają się serwisy, które akceputują wiele naciągnięć i drobnych nieścisłości, uwalniając tym samym twórcę precla od żmudnego wysiłku, jednakże kiedy celem staje się strona o prawdziwie rygorystycznym i skrupulatnie przestrzeganym regulaminie, wówczas nie jest już tak miło. Każdy preclowy copywriter posiada pewne swoje, wyrobione z biegiem czasu, sztuczki, które czekają na takie właśnie przypadki. Jedni próbują oszukiwać udając, że zapomnieli w pośpiechu słowa, lub znaku interpunkcyjnego. Drudzy odwołują się stylistyki, przebudowując cały tekst w taki sposób, aby umieszczony w środku anchor nie brzmiał podejrzanie. Inni z kolei tworzą fikcyjne treści i wzbogacają je o wiele (wyrażających np. emocje) pozapodmiotowych komentarzy, tworząc tym sobie łatwą możliwość przeskakiwania pomiędzy treściami. Istnieje wiele metod, wydaje się jednak, że najskuteczniejszą jest (o ile tematyka na to pozwala) użycie wskazanych anchorów jako cytowanych przykładów. Taktyka taka pozwala nie tylko na uniknięcie błędów lub sztuczności, ale też pozwala na dużo dobrej zabawy, która wobec monotoniczności pracy – jaką wykonuje twórca precli – ma niebagatelne znaczenie.

Podobne teksty:

  1. Odkurzacze
  2. Nowości w sieci
Posted on Grudzień 23, 2009 at 12:48 by mikiciuk · Permalink
In: Internetowe, Pozycjonowanie · Tagged with: ,

Leave a Reply